nie wiem jak wam, ale cholernie brakuje mi Marii. Nie czekam z utęsknieniem na każdy turniej jak dawniej, tenis stracił dla mnie ten blask co miał kiedyś.
Obawiam sie powrotu Marii, tak samo jak z utęsknieniem na niego czekam. Boje sie że odpadnie w 1 rundzie, że kontuzja nie będzie wyleczona, że spadnie w rankingu poniżej pierwszej 10 już na początku roku (wiem, wiem ranking nie jest ważny,ale Masha była w pierwszej 10 przez około 4 i pół roku).
jakie Wy macie odczucia?
